villk

polityka

  • piątek, 14 października 2011
  • czwartek, 13 października 2011
    • Miller w TOK

       "Janusz Palikot to kandydat na prezydenta Polski w najbliższych wyborach parlamentarnych. To jego cel - powiedział dziś w Radiu TOK FM Leszek Miller"

      chyba w prezydenckich a nie parlamentarnych .. poza tym calkowicie sie z tą teza zgadzam , tym bardziej ze sam ja glosilem dwa miesiace temu na forum, że Palikot ma czas ..i jak nie te to nastepne wybory prezydeckie to bedzie to o co gra 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      villk
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 października 2011 16:58
    • Wałęsa w USA?

      Wałęsa pomoże protestującym w ameryce...... , był skok przez płot , moze byc i skok przez atalntyk --- bój sie ameryko .... To pewnie dlatego niechca nam dac bezwizowego ruchu  i zabieraja na lotnisku każdy śrubokręt....

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      villk
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 października 2011 16:52
    • to dla mnie nowe doświadczenie......i doprawdy nie wiem czy nie pogubie sie w zawiłościach edytorskich....

      kampania buraczana juz sie skonczyła efekty poznalismy we wtorek , dzis w czwartek widze ze nie wiele pomyliłem sie w prognozie z polowy sierpnia . pozwole sobie ją tu przytoczyć....

      "

      To nie PIS walczy o przetrwanie ale PO. PIS ma te 20 % naszego ogłupiałego społeczeństwa , które zawsze pójdzie z nim albo za kimś kto im większą mgłę przed oczami rozpyli….Natomiast PO   staje się silną partią władzy , zbiera z lewej i z prawej strony od Rossatiego po Kluzikowa—żeby przetrwać musi utworzyć samodzielnie Rząd. Jeśli to się PO nie uda,  to się po wyborach rozpadnie, myślę ze właśnie na to gra PIS. Pis wie ze nie wygra większości w sejmie , ale już ma swojego „konia trojańskiego” w  PO w postaci pani Kluzikowej,  której po wyborach nie będzie za bardzo po drodze z działaczami byłego SLD.

      Samo SLD pod obecnym przywództwem się marginalizuje , natomiast ruchy związane z partią Palikowa –(oczywiście w zależności od jego wyniku wyborczego ) mogą wchłonąć lewą cześć dzisiejszej PO. Z prawej strony do sejmu wejdzie prawdopodobnie jeszcze Nowa Prawica, ma poparcie co nie wiem czy mnie cieszy. Tak wiec rozkład głosów w Sejmie wiosna a najpóźniej latem  2012 roku wyglądałby   mniej więcej tak:

       

      20-25 % pis –lub jakiś konglomerat prawicowo narodowo oszołomowi

      10-15 % reszta z PO

      10 %  SLD

      15-20% ..nazwę to” nowa lewica”  Palikowa

      10 % dla nowej prawicy

      20% zostaje dla posłów zrzeszających się w czymś na kształt chrześcijańskiej demokracji

       

      Wtedy PIS z diabłem wejdzie w sojusz żeby uchwycić władze.

      Oczywiście pod warunkiem ze nie będzie rosnącego kryzysu, wtedy PIS do władzy nie będzie skory a Rząd będzie tworzyć np. Balcerowicz.

       

      Oczywiście to jest tylko moje wróżenie z fusów polskiej polityki 

      Tym niemiej sadze , że PIS gra na sejmowy pad w połowie 2012 roku..

      W tej sytuacji  jedynym ratunkiem PO jest wynik powyżej 51 %"

       

      PO jak widomom ma z kim robic Rzad ...ale.... juz widac peknięcia , a wynik nawet z PSL nie daje 100% bezpieczeństwa.. plan minimum został przez PO zrobiny ale czy to wystarczy by nie rozleciała sie partia ..niewiem...

      wynik Palikota daje mu pierwsze miejsce na lewej stronie . Pan Przewodniczacy SLD  okazal sie gwozdziem do trumy swojego ugrupowania , dlatego lewica ma dwa wyjsca albo organizowac sie w okół Palikota- wtedy Palikot rosnie na niekwetonowanego lidera lewej strony , albo szybka zmian  przewodniczacego i pruba ratowania tego co jest .... co przy wewnetrzych tarciach raczej jest trudne...  To nawet nei chodzi o mlodzi -starzy.. to chdzi o powew tego co zabral sld Palikot.. o idee...

      PSL walczy o "kawal czerwonego sukna", a ruch palikota stanei sie za chwile jedna z część nowej formacji politcznej .. nazywam ją roboczo "nowa lewica", mysle ze to dlatego Palikot sie nie spieszy do formalizowania w Ruchu swojej władzy .. rzadzic to On bedzie  ale wieksza formacja ,. Mysle ze chyba za Warynskim , Palikot niedlugo stwierdzi--"MUSIMY STWORZYĆ PARTIE",  i to moze byc poczatkiem konca betonu na polskiej scenie politcznej .. to wlasnie tego a nie Prezesa Kaczynskiego  obawia sie Premier.

      Co do Prezesa Kaczynskiego to nic sie nie zminia , Palikot podał mu kośc w postaci  krzyża w sali sejmowej i Prezes bedzie miał czym zajac swoje mocherowe bratctwo , rozlicznia zostana na póżniej , a terz po cichu bedzie mozna zrobic porzadek z niepokrnymi ....

       

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      villk
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 października 2011 14:46

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny