villk

polityka

  • poniedziałek, 03 lipca 2017
    • W imię spokoju.

      Gdy już znów będzie po KRWI na polskich ulicach , gdy już JEDYNA SŁUSZNA PARTIA skompromituje się ostatecznie a w wewnętrznych sporach o kasę i idee  rozbije swe jądro  i stanie się niezdolna do sprawowania władzy , gdy minie STARE a nie rozwinie się jeszcze młode , w tej krótkiej chwili zawieszenia ,………  BĘDZIE CZAS,…. czas decyzji - czy w imię spokoju zapomnieć, oddzielić grubą kreską  ich błędy, zaniechania, warcholstwo , pogodzić się z tym że kradli, kłamani , oszukiwali , że zmienili nie tylko nasz kraj w pogorzelisko wartości , ale zmienili i nas samych w bandę tak jak i oni sami zacietrzewionych dzikusów , - czy zacisnąć pięść i przywalić w to co marzyło tak o szczęściu.

      W imię spokoju przyszłych pokoleń nazwać kłamcę kłamcą , faszystę faszystą , głupka głupkiem , dyktatora dyktatorem , złodzieja złodziejem a agenta agentem.

      Czy zapomnieć i udawać, że to przecież wszystko dobrzy ludzie są, że trochę im nie wyszło, że przecież mogli być gorsi,…. że każdy by się tak zachował jak oni mając władzę…USPRAWIEDLIWIĆ ,…ROZGRZESZYĆ,…. może jeszcze POBŁOGOSŁAWIĆ … w imię spokoju byśmy mogli spokojnie spać,… Byśmy mogli być tacy jak ONI  i trwać NIE BUDZĄC SWYCH SUMIEŃ.

       

      27.06.2017

      villk

       

       

      Dla tych , którzy się chcą jednak obudzić….

       

      https://www.youtube.com/watch?v=hMWaOc_PX0A

       

      https://www.youtube.com/watch?v=gEkhhSGMrgs

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      villk
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 lipca 2017 20:12
    • Przyjmować czy nie przyjmować uchodźców.

      Odpowiedz Smokowi

      Ja rozumiem, że sprawa uchodźców budzi emocje ale spróbujmy ją rozpatrzyć na poziomie logiki.

      Wypunktujmy kilka aspektów tej sprawy

      1 chęć przepływu ludzi z miejsc gorszych do lepszych jest nieunikniona,

      2 blokować tą  chęć można na kilka sposobów:

      2.1  siłą -  płoty , blokady – tu przykład tego ogrodzenia w Gibraltarze , węgierskiego  płotu, czy tego co go chce budować Trump na granicy z Meksykiem. Innymi słowy wybudować mur i strzelać do każdego kto się do niego zbliży.

      2.2  ekonomią czyli tak czy inaczej płacić im żeby siedzieli u siebie , lub tak obniżyć standard u siebie aby nie opłacało im się przyjeżdżać.

      3.chęć szerzenia się  religii też jest chyba jasna dla każdego kto żyje kraju „katolickim” i trzeba mięć świadomość że jest to lub może być element tego napływu.

      4 jeżeli nie chcemy zmieniać  księży na imamów to ważnym procesem jest umiejętność odróżnienia uchodźców ekonomicznych od wojujących szowinistów religijnych

      5 do wykonania punktu 4 potrzebne są narzędzia : wywiad , inwigilacja w terenie jeszcze tym gorszym , obserwacja w obozach oraz też monitorowanie procesów adaptacyjnych.

      Zwracam uwagę że wszystkie te narzędzia są domena silnego  organizmu państwowego.

       

      Pytaniem ważnym w tym kontekście jest pytanie o siłę Europy

      Czy Europa jest silnym organizmem państwowym jako całość?

      Na dzień dzisiejszy chyba nie bardzo. Rozjeżdża się na dwie prędkości integracyjne czyli na jądro scalające się w organizm wielonarodowego  państwa i obrzeżą wojującego nacjonalizmu. To „jądro” jeśli zdąży się scalić i wytworzyć narzędzia do integrowania nie tylko siebie ale i  migrantów (odsiewanie migrantów od wojujących szowinistów religijnych )  ma moim zdaniem  pewne szanse na obronienie się ma szansę na mądry wybór migrantów wpuszczanych do siebie.

      Cała reszta krajów pozostająca na uboczu tego procesu  typu Polska, Węgry, Czechy  w przypadku powodzenia się polityki UE stanie się drugim łatwym  celem migracji w tym oszołomstwa religijnego (tak samo jak w średniowieczu rozrastało się chrześcijaństwo korzystając ze słabości struktur państwowych.) Co pozostanie tym anty emigrancko nastawionym krajom ? Prężenie muskułów, budowanie murów i strzelanie do wszystkich obcych , czy to przepis na demokracje w tych krajach? Bardzo wątpię, raczej na dyktaturę o zabarwieniu religijno szowinistyczno narodowym. Bo siła tych państw będzie oparta tylko o karabin a nie o realną wiedzę i rozpoznanie problemu  bo  mur ogradza też od poznania. W krótkim czasie staną się te kraję też ciężarem dla Jądra UE, które raz w imię  wartości nie będzie mogło akceptować takiej polityki a dwa w imię ochrony siebie będzie się musiało zacząć traktować obywateli tej drugiej kategorii unii tak samo jak wszystkich innych migrantów.

       Czy naprawdę mając szansę BYĆ UNIĄ chcemy pozrastać poza nią w imię pomachania szabelką?

      Francja zarzucam nam zdradę wartości Unii i ma racje bo polityka obecnego naszego  rządu tak na pozór mocarstwowa wewnętrznie i służąca ugrupowaniu politycznemu mającemu obecnie władzę jest polityką osłabiającą silę i możliwości  Unii Europejskiej jako całości. Według mnie to polityka krótkowzroczna i na bardzo krótką metę. Metę na której na polskich obywateli jadących do Europy będzie czekać europejska kontrola graniczna , a na polskich obywateli emigrujących do UE obozy przejściowe razem z np. Erytrejczykami.

       

      Przesada? Nie sądzę obserwując działania Pisowskiego rządu.

       

      Reasumując.

       

      Przyjmować czy nie przyjmować?

       

      Przyjmować ale mądrze , przyjmować jako silny (nie tylko karabinem) państwowy organizm, przyjmować wybranych po odsianiu oszołomstwa religijnego i zwalczać też wewnętrzne europejskie oszołomstwo  religijne.

      Bo nie ma lepszego przepisu na terror religijny niż  w organizm słabego państwa wpuszczenie wojującego religijnego oszołomstwa , my w Polsce wiemy do dokładnie.

       

      Smok  , to nie jest kwestia bycia miłośnikiem czy nie miłośnikiem napływu kogokolwiek  do Europy  to realny i w pewien sposób nieuchronny proces . Można tym procesem próbować kierować lub odgrodzić się od niego , tylko że poprzez odgrodzenie się sam problem nie zginie

      To próba tworzenia narzędzi do zagospodarowywania tego świata lub tylko zasłonięcie sobie oczu by w myślach utrwalać obraz świata jakiego już nie ma.

      W moim rozumienia budowanie muru tylko w celu odgrodzenia się jest chowaniem głowy w piasek i tworzeniem sobie wielu problemów na przyszłość.

      Myślę też że sprawa migrantów jest w Europie  mniej więcej takim zapalnikiem wojny     wewnątrz europejskiej  coś jak wojna secesyjna w Ameryce i tu też mamy Unionistów i Konfederatów.

       

       Pozdrawiam

       

       

      25.06.2017

      villk

       

       

      w kontekście

      http://www.tokfm.pl/blogi/ooo-net-pl/2017/06/_przesladowanie_czeczena_w_lodzi_/1

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      villk
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 lipca 2017 20:10
  • sobota, 01 lipca 2017
  • wtorek, 27 czerwca 2017
  • niedziela, 25 czerwca 2017

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny