villk

Wpis

niedziela, 02 grudnia 2018

Ukraińska wojna na Bałtyku.

Ukazał się ciekawy artykuł w niemieckiej prasie

 

http://next.gazeta.pl/next/1,151003,24234258,fas-gazociag-nord-stream2-to-rosyjska-bron-przeciwko-ukrainie.html#a=88&c=145&s=BoxBizImg3

 

Wreszcie w oficjalnej prasie pisze się o tym o czym od dawna mówię i pisze na blogu,

o tym że rosyjski gaz  i kanały jego dystrybucji to BROŃ , rosyjska broń w konflikcie Rosji z jednością Unii Europejskiej i w wojnie Rosyjsko Ukraińskiej . Tak , bo może nie pamiętamy w gorące przedświątecznych zakupów, że w Donbasie trwa wojna , że Rosja jest AGRESOREM na ukraińskiej ziemi , że Rosja Zbrojnie zajęła ukraińskie KRYM , zajęła terytorium niepodległego państwa. Państwa które dokonało samo rozbrojenia atomowego wierząc w gwarancje zachodu (w tym nasze Polski), że w zamian za pozbycie się broni atomowej Europa i USA gwarantują nienaruszalność granic Ukrainy.

Nam kiedyś też Francja i Anglia coś obiecywały…..

 

Morze Azowskie,…przesmyk w Kerczu  to klasyka eskalacji konfliktu w wydaniu rosyjskim ,..najpierw palec ,..potem ręką a walki o Mariupol ciągle trwają….

 Tak samo jak rosyjski gaz ciągle płynie ukraińskimi gazociągami do Europy,.. mimo wojny.

Ukraina nie może zakręcić kurków gazowych bo zadziałała by przeciw interesom gospodarczym Europy , Rosja nie może przestać pompować gazu bo to spowodowało by zarówno jej kłopoty gospodarcze jak i stanowczą ripostę Europy.

Jak wiec Putin ma prowadzić skuteczna wojnę z Ukraina musząc z nią jednocześnie koegzystować gospodarczo,.. to kwadratura koła. Rosja znalazła rozwiązanie tego problemu puszcza gaz  poprzez świeżo budowany gazociąg bałtycki (na marginesie ciekawe dlaczego Europa nie kupuje gazu norweskiego). W  ten sposób Ukraina  i Polska pozostaje poza terenem poprzez który Rosja MUSI dystrybuować swój gaz.(przypomnę może ze rosyjski projekt sprzedaży gazu  Chinom jakoś się nie udał).  Ma wiec wolna ręke na Ukrainie , w Mołdawii, Polsce i całej reszcie państw po byłym bloku wschodnim . Wracamy więc budując gazociąg bałtycki po 25 latach do podziały Europy na linii Odry.

Komu więc służy bałtycka rura bo na pewno nie Ukrainie  , nie służy też jedności Unii Europejskiej  bowiem dywersyfikując kanały dystrybucji dywersfikuje jednocześnie strefy politycznych i wojskowych wpływów.

 

To o czym powyżej pisze to ABECADŁO rosyjskiej polityki zagranicznej , cieszę się niemieccy dziennikarze wreszcie zauważyli to co Rosja robi od dziesięcioleci.( w tym miejscu może warto przypomnieć sobie  rosyjskie wpływy, w tym finansowe na niemieckich decydentów w sprawie bałtyckiej rury)

 

Tak więc zdajmy sobie sporawe z tego, że Rosyjska wojna z Ukrainą toczy się nie tyle na Morzu Azowskim co na Morzu Bałtyckim iże najpierw „palec” potem Polska.

 

Przesadzam ? A czym różni się Mariumpol od Elbląga? To port i to port i jeden i drugi ma miedzy narodowe gwarancje dostępu i jeden i dugi  jest blokowany przez rosyjską marynarke wojenną…

 

Jak wiec spacyfikować Rosyjskie plany ? To dość proste tylko wymaga JAJ u Europejskich decydentów a z tym dość krucho.

W punktach było by to mniej więcej tak:

1. Polskie i inne natowskie  okręty wojenne wpływają do Elbląga cieśnina Pilawską

2. blokada budowy drugiej rury bałtyckiej

3. kupowanie surowców rosyjskich tylko i wyłącznie poprzez Ukrainę i Polskę co by gwarantowało niemożność włączenia tych terenów w obszar konfliktu zbrojnego generowanego przez Rosję.

4. zablokowanie Bosforu  dla rosyjskiej marynarki wojennej oraz handlowej jako strony konfliktu zbrojnego.

5.wzmcnienie obecności wojskowej NATO sił szybkiego reagowania w państwach bałtyckich

6. natychmiastowe zajęcie Nadniestrza przez siły natowskie, czyli pozbawienie Rosji kolejnego „palca” po który będzie sięgać jak już zajmie Odesse.

7. w dłużej perspektywie poważne potraktowanie problemu Kurdystanu jako realnego rozwiązania problemu bliskowschodniego i zamknięcia rosyjskiego imperializm w obrębie Rosji właściwej tej od Smoleńska do Uralu i Syberii . Choć na Syberii już gospodarują Chińczycy.

 

Ale żeby to robić trzeba mieć jaja, a Putin ma świadomość tego, że jaj w Europie brakuje,.. dlatego jest na Krymie i  dlatego nakłady na rosyjską armię wciąż rosną.

 

 

02.12.2018

 

Villk



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
villk
Czas publikacji:
niedziela, 02 grudnia 2018 21:07

Polecane wpisy